Archiwum kategorii ‘Wiadomości’

Emerytura? Uważaj, możesz jej nie dostać

Niedziela, sierpień 2nd, 2009

Z najnowszych danych wynika, że ZUS-owi zabraknie w tym roku od 5 do 8 miliardów złotych na wypłatę rent i emerytur. Zdaniem “Gazety Wyborczej” rząd nie zwiększy dotacji, bo budżetu państwa po prostu na to nie stać.

- Według ostatnich szacunków w 2009 r. może wystąpić deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości nawet 5-8 mld zł - poinformowała “GW” Maria Szczur, wiceprezes ZUS odpowiadająca za finanse.

A to przecież z FUS wypłacane są ZUS-owskie renty i emerytury.

ZUS-owi, by przetrwać pozostaje więc walka o bankowy kredyt. Zakład wziął już z banku ponad 200 milionów złotych (chodzi o otwartą 2,5-miliardową linię kredytową, z której korzystał już dwa lata temu). Ale zdaniem wielu ekonomistów ZUS-owi może braknąć dużo więcej.

Tymczasem renty i emerytury musi dostać każdego miesiąca ponad 7 milionów Polaków! Czy wkrótce może zabraknąć pieniędzy na ich wypłatę? Teoretycznie nie jest to możliwe, ale w dobie kryzysu nic nie jest pewne, tym bardziej, że szybko rośnie liczba bezrobotnych, przez co Zakład dostaje znacznie mniej pieniędzy z naszych składek.

Pesymiści, a może raczej realiści szacują, że ZUS-owi zabraknie nawet 10 miliardów złotych (np. były wiceminister finansów, Stanisław Gomółka). To gigantyczne pieniądze!

Przypomnijmy, że tylko w tym roku budżet państwa dopłaci do rent i emerytur ponad 31 miliardów zł. Więcej nie da, bo nie ma. ZUS musi zatem zapożyczyć się znacznie drożej na rynku. Co będzie dalej? Zdaniem ekspertów przyszły rok będzie jeszcze trudniejszy niż bieżący. A głębszych reform wciąż brak (chodzi m. in. o KRUS czy mundurówki).

- Musimy szybko zakończyć reformę emerytalną - mówi b. wiceminister finansów Mirosław Barszcz. - Inaczej cały system padnie - dodają analitycy.

Nie może być inaczej skoro budżet państwa wciąż finansuje przedwczesne (nawet po 15 latach pracy) emerytury policji i wojska (za prawie 10 mld zł rocznie), kolejne 4 mld zł dopłaca do emerytur górniczych, a aż 15 mld zł co roku wszyscy dorzucamy do KRUS (na kuriozum zakrawa fakt, że nawet bardzo bogaci rolnicy płacą na swoje ubezpieczenie bardzo niskie stawki).

Przełóżmy to na przykład personalny, wtedy dopiero zobaczymy jaka jest skala problemu. Otóż tylko do świadczeń górniczych i mundurowych każdy z nas dopłaca ok. 3,5 tys. zł rocznie. Na KRUS idzie jeszcze więcej. Czy budżet państwa (czyli my wszyscy) będzie w stanie dalej finansować tak niewydolny system? Jeśli obecny kryzys się przeciągnie będzie to po prostu nierealne i cały system może się w jednej chwili załamać. Co wtedy?

Lepiej nie myśleć, bo może się nagle okazać, że wypłat emerytur czy rent po prostu nie będzie. Lub będą czasowo zawieszone.

Może więc lepiej uświadomić sobie to, że wszyscy jedziemy na jednym wózku, a wyrwanie czegoś państwu i oszukiwanie go oznacza zabieranie czegoś komuś innemu, zwykle temu słabszemu, kto nie ma siły rzucać kamieniami w rządowe budynki czy palić opon (również np. naszemu sąsiadowi czy kuzynowi).

A co wy myślicie o obecnej sytuacji systemu emerytalnego w naszym kraju?

Pełny artykuł: http://www.hotmoney.pl/artykul/kraj-emerytura-uwazaj-mozesz-jej-nie-dostac-8593/75

Grozi nam emerytalna katastrofa !!!

Sobota, lipiec 4th, 2009

Za kilka lat może zabraknąć pieniędzy na emerytury. Budżet będzie musiał dopłacać do nich 40 mld zł. Nie wiadomo skąd je wziąć.
Społeczeństwa dzisiejszego świata starzeją się coraz szybciej. Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem. Specjaliści przewidują, że od 2015r. liczba osób pracujących zacznie maleć kosztem powiększenia liczby emerytów.

Jak prognozuje ZUS za 44 lata osób pobierających emerytury będzie od 40 do nawet 70 proc. więcej niż teraz.
Aby zniwelować wpływ starzenia się społeczeństwa powołany został Fundusz Rezerwy Demograficznej. Jego celem było i jest nadal pokrywanie różnicy między kwotą potrzebną na wypłatę świadczeń emerytalnych a wpływami ze składek ubezpieczeniowych. Źródłem przychodów funduszu miały być odpisy ze składek, wpływy z prywatyzacji oraz ewentualne zyski z dalszego inwestowania tych środków. Problem w tym, że fundusz od roku 2002 zgromadził tylko ok. 2mld zł, a jak twierdzą specjaliści, przy takim trendzie, od 2015 roku na emerytury może zabraknąć nawet 40 mld zł rocznie.

Bartosz Chochołowski, Money.pl
Warto też pamiętać, że coraz głośniej eksperci ostrzegają, że polski system ubezpieczeń społecznych zbankrutuje - głównie ze względu na złą sytuacje demograficzną.
Mimo obowiązkowego systemu ubezpieczeń, tak na prawdę możemy liczyć tylko na siebie.

Maciej Kossowski, doradca finansowy w firmie Expander
Skoro jednak dwa filary są obowiązkowe nie pozostaje nam nic innego jak we własnym zakresie oszczędzać na emeryturę. Jak pokazują nasze obliczenia, przy wieloletnim horyzoncie inwestycyjnym można bardzo niewielkim nakładem środków uzupełnić emerytalny ubytek dochodów. Im dłużej zwlekamy z rozpoczęciem inwestowania tym większe wyrzeczenia będą konieczne.
Inwestując samodzielnie powinniśmy skorygować “błędy” dwóch pierwszych filarów i przyjąć maksymalnie agresywną i w długiej perspektywie najbardziej zyskowną strategię. W odpowiednim skonstruowaniu wieloletniego programu inwestycyjnego pomóc może doradca finansowy, który ma niezbędną wiedzę i dostęp do oferty wielu funduszy. Uzależnianie swojej emerytury od osiągnięć jednej tylko firmy zarządzającej jest zbyt ryzykowne – konieczna jest daleko posunięta dywersyfikacja.

Dane ze strony internetowej www.emerytury.wp.pl

Ulga podatkowa zachętą do oszczędzania na emeryturę

Sobota, lipiec 4th, 2009

wp.pl | 30.06.2009 | 16:04

Dziś odbyło się pierwsze czytanie projektu obywatelskiej ustawy wprowadzającej ulgę podatkową dla oszczędzania w III filarze. Posłowie są jednak podzieleni w tej sprawie.

Za przekazaniem projektu do prac w komisjach wypowiedziały się kluby parlamentarne Prawa i Sprawiedliwości, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Lewicy, a także Polski XXI. Za odrzuceniem projektu ustawy w pierwszym czytaniu wnioskowała tylko Platforma Obywatelska. Teraz to, czy Polacy będą mieli wyższe dochody na emeryturze, zależy od decyzji Sejmu. Na rozwiązaniu skorzystają głównie osoby mało zarabiające. Pod projektem zebrano ponad 130.000 podpisów.Zgodnie z propozycjami Komitetu każdy podatnik miałby prawo do odliczenia od podstawy opodatkowania w PIT do 12 tys. złotych pod warunkiem, że pieniądze te zostałyby przeznaczone na oszczędzanie w III filarze emerytalnym: w zakładach ubezpieczeniowych, funduszach inwestycyjnych czy bankach.

W nowym systemie emerytalnym niższa niż w starym będzie indywidualna stopa zastąpienia (stosunek emerytury do wynagrodzenia). Jak pokazuje ekspertyza prof. Tadeusza Szumlicza, w przypadku 60-letniej kobiety osiągającej przeciętne wynagrodzenie stopa zastąpienia z nowego systemu wyniesie 43% (a ze starego wyniosłaby 67%). W przypadku 65-letniego mężczyzny zarabiającego średnią krajową różnica ta będzie sięgała 10 punktów procentowych.

Jednym ze sposobów podnoszenia świadczeń oferowanych przez nowy system miały być dodatkowe oszczędności (takie jak IKE). Jednak w 2008 roku liczba posiadaczy IKE wyniosła tylko 854 tysiące osób i spadła w stosunku do roku 2007 o prawie 7 proc. Systematycznie spada również wartość dokonywanych na konta wpłat. Jeżeli w 2005 roku średnia wysokość składki wynosiła 2 208 zł, to w 2008 - niecałe 1 600 zł.

Jednym słowem, jeśli Polacy nie zaczną oszczędzać, to emerytura wystarczy im na przeżycie, ale niewiele więcej. Stąd propozycja Komitetu Obywatelskiego RAZEM wprowadzenia ulgi podatkowej, która zachęci Polaków do oszczędzania.

Eksperci Komitetu obliczyli, że aby otrzymać dodatkowe 1000 zł miesięcznego dochodu na emeryturze, osoba w wieku 50-55 lat powinna odłożyć miesięcznie 1000 zł miesięcznie (u młodszych starczy np. 200-300 zł). Czyli tyle właśnie powinna wynosić ulga podatkowa - mocny i prosty mechanizm zachęty do dodatkowego oszczędzania. Dzięki niej możliwe byłoby zbudowanie kapitału zapewniającego dodatkową emeryturę na poziomie 1000-2000 zł. Gdyby przyjąć średnią długość programu emerytalnego na 20 lat, to oznaczałoby to konieczność wprowadzenia możliwości odpisania od podstawy do opodatkowania kwoty 6000-12 000 zł rocznie.

(więcej…)

Kariera w ubezpieczeniach

Sobota, lipiec 4th, 2009

Kariera w ubezpieczeniach

2009-07-03 09:05 piątek

Firma
Szalejący na świecie kryzys spowodował w ostatnich miesiącach falę zwolnień. Wydawać by się mogło, że praktycznie każda branża redukuje zatrudnienie. Nowych ofert pracy jest jak na lekarstwo i niewiele wskazuje na to, że sytuacja bardzo szybko ulegnie zmianie. Jednak jest pewien wyjątek. Branża ubezpieczeniowa ma się bardzo dobrze. Praktycznie wszystkie towarzystwa ubezpieczeń rozbudowują swoje sieci sprzedaży. Ciągle pojawiają się nowe ogłoszenia na stanowiska agentów ubezpieczeniowych, menedżerów sprzedaży i dyrektorów oddziałów. Ale w branży ubezpieczeniowej są potrzebni nie tylko sprzedawcy. Ubezpieczycieli poszukują także wielu specjalistów: informatyków, likwidatorów szkód, produkt menedżerów, analityków i księgowych.

Jak się zarabia w ubezpieczeniach

Poza dużą możliwością zatrudnienia branża ubezpieczeniowa oferują też bardzo dobre zarobki. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń z roku 2008 przeprowadzone przez firmę Sedlak & Sedlak ponad 50% zatrudnionych w ubezpieczeniach zarabia powyżej 4950 zł brutto miesięcznie. Pod tym względem branża ubezpieczeń zajmuje w zestawieniu trzecie miejsce zaraz po telekomunikacji oraz IT, zostawiając w tyle takie gałęzie jak bankowość, energetyka, budownictwo i reklama.

Zarobki brutto w branży ubezpieczeniowej w 2008 roku
10% zarabia poniżej 25% zarabia poniżej 50% zarabia powyżej 25% zarabia powyżej 10% zarabia powyżej
2000 zł 3000 zł 4950 zł 8500 zł 14900 zł

Źródło: opracowanie własne na podstawie raportu Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń z roku 2008 przeprowadzone przez firmę Sedlak & Sedlak


Wynagrodzenia według stanowiska

Spójrzmy jak prezentują się wynagrodzenia w branży ubezpieczeniowej pod względem poszczególnych stanowisk. Według raportu portalu sprawdz-zarobki.pl dyrektorzy oddziałów mogą średnio liczyć na pensje rzędu 6 200 zł netto miesięcznie. Z kolei menedżerowie zarabiają średnio 3 500 zł na rękę. Średnia miesięczna pensja pracowników szeregowych wynosi około 1900 zł netto.

Źródło: opracowanie własne na podstawie raportu sprawdz-zarobki.pl


Kariera w ubezpieczeniach stoi otworem

Jak pokazują powyższe liczby, warto rozpocząć karierę w branży ubezpieczeniowej. Już początkujące osoby mogą całkiem nieźle zarabiać. Ostatnio można także zauważyć zmianę podejścia do sposobu wynagradzania. Do niedawna cały pion sprzedaży funkcjonował wyłącznie na prowizji. Teraz normą stały się już etaty dla kadry menedżerskiej, a zdarzają się także zatrudnienia na etat agentów ubezpieczeniowych. Nie należy także zapominać o premiach, opiece medycznej oraz dodatkowych ubezpieczeniach emerytalnych. Na karierę w branży ubezpieczeniowej nigdy nie jest za późno. Wiele osób stawiających swoje kroki zawodowe po innych ścieżkach odnosiło potem sukcesy w ubezpieczeniach.

Piotr Szostakiewicz

Źródło: www.ubezpieczenie.com.pl